Bruce Gilden, szalony reprezentant Magnum prosto z Nowego Jorku
Zobaczcie i posłuchajcie, bo warto:
Zobaczcie i posłuchajcie, bo warto:
Napisanie zaledwie kilku slow o sobie to zadanie karkolomne, bowiem ile i jak mozna samemu o sobie napisac?
Urodzilem sie w 1977 roku i dopiero w wieku swoich 25 lat odkrylem tak naprawde fotografie. Po pierwszym roku Akademii Fotografii w Warszawie, w roku 2004, zdecydowalem sie na wyjazd do Londynu.
Tutaj od samego poczatku wiedzialem, ze docelowym punktem mojego przyjazdu bedzie odnalezienie siebie samego. Absolutnym zwrotem w moim zyciu okazal sie moment, kiedy natrafilem na artykul o street photography w magazynie „Pozytyw” wraz ze zdjeciami Davida Gibsona, ktore porwaly mnie swoim realizmem i autentyzmem. To zdecydowalo o kierunku fotografii, w ktorym chcialbym pojsc.
W 2007 roku ukonczylem Black&White Photography na University Arts of London, aczkolwiek nadal uwazam, ze najlepsza szkola jest po prostu fotografowanie… Zawsze mam przy sobie aparat, bo nigdy nie wiem, kiedy zauwaze ten magiczny moment.Unikam tematow biedy, zebrakow i bezdomnych. Staram sie uchwycic codziennosc, bo to ona otacza nas przez wiekszosc naszego czasu, tymczasem ledwo ja zauwazamy. Staram sie wskazac, ze tzw „zwykle” momenty w zyciu tez moga byc interesujace, zabawne, groteskowe a nawet wzniosle. Staram sie to uchwycic w moich zdjeciach.
Ta pasja zaowocowala zreszta publikacja moich zdjec w chyba kazdej polonijnej gazecie w Londynie, w amerykanskim “I Heart Magazine”, polskim „Zwierciadle” a takze udalo mi sie zorganizowac szereg fotograficznych wystaw.




Coś o sobie :-) Hmm. Przez wiele lat biegałem za piłką (byłem piłkarzem zawodowym, grałem w reprezentacji, w lidze mistrzów) teraz biegam za kadrem :-) . Lubię obserwować człowieka miejskiego, lubię fotografować miasto choć wiem, że pokazuję raczej moją wizję “homo urbanicus ” :-). Czekam na chwile gdy otrzymam prezent w postaci zdjęcia, czasem ciekawej opowieści, historii życiowej. Czasem nie dostaję i dalej czekam :-) Lubię ten stan umysłu, w którym jestem gdy fotografuję. Bezinteresowna obserwacja. Myślę, że to jest główny powód dla którego biorę aparat do ręki.
Większość “prezentów” można zobaczyć na www.lapinskitom.com :-)
pozdrawiam






